Twoją siłą jest wiara

tekst: Anna Maria Potok

Co rano
myślisz, że 
bez sensu 
być człowiekiem jest
W twych oczach 
smutku łza,
Bo ludzkość 
nie jest już ludzka...

	Masz coś 
        co dać 
	Może tylko wiara w świat
	Jej smak, 			              
        jej dźwięk 
	Wstaje z nią twój każdy dzień...

Wstaje każdy dzień…
Nowy, nowy dzień
Wstaje każdy dzień!!!

Wciąż wierzysz 
w błękit fal,
W zieleń traw, 
gorąc naszych ciał 
I ufasz, 
że każdy dzień,
wbity cierń 
po coś jednak jest...

Widzisz wbity cierń…
Po coś jednak jest...

        Masz coś 
        co dać 
	Może tylko wiara w świat
	Jej smak, 			             
        jej dźwięk 
	Wstaje z nią twój każdy dzień...

Hera

tekst: Dariusz Palmowski

Rano wstał głodny
Chodził, szukał nie mógł znaleźć jej
Nie miał już nic 
Zaczął prosić, błagać ich
To właśnie ona
Zabiła siłą go...
To drzwi w jedną stronę,
A za nimi jest już zło...


	I widzisz siebie i widzisz ją
	Tak namiętnie i czule zabija cię
	Powiedz mi co jeszcze masz 
	Całe życie oddałeś w ręce jej...


Co dzień rano czujesz 
Jak brakuje Ci jej
Dlaczego w to wszedłeś?
Przecież mogłeś zacząć żyć!!
Znów zwyciężyła - ona ma mocniejszą broń...
Nie mów, że ją znasz
Na imię Hera ma...


	I widzisz siebie i widzisz ją
	Tak namiętnie i czule zabija cię
	Powiedz mi co jeszcze masz 
	Całe życie oddałeś w ręce jej...

Feniks

tekst: Anna Maria Potok

W objęciach dnia 
Zimny niczym skała...
Gdy noc mnie tuli
Krzyk ucieka z gardła...
Co dzień umieram i rodzę się znów
Jak dumny feniks 
Powstaję z popiołów...


Puste mieszkania i szare chodniki
Wciąż niesłyszalne są dziecięce krzyki
Gdy siły gasną w odnawialny ogień 
Wkraczam bez lęku 
Feniks we mnie płonie...


	Feniks moja wolność
	Razem z wiatrem niesie mnie
	Daje mi, to czego chcę
	Feniks we mnie drzemie 
	Swoją siłę daje mi
	Każdy nowy dzień
	Nowe mi otwiera drzwi...


Toniesz w marazmie
A ja mam swój sposób
Duszą moją Feniks
Panem mego losu
W szarym popiele
Giną troski świata
Feniks mnie uważa
Za swojego brata...


	Feniks moja wolność
	Razem z wiatrem niesie mnie
	Daje mi, to czego chcę
	Feniks we mnie drzemie 
	Swoją siłę daje mi
	Każdy nowy dzień
	Nowe mi otwiera drzwi...

Zgubne hasła

tekst: Anna Maria Potok

Powiedz czy kiedyś myślałeś
Jak pogodzić duszę z ciałem
Żyć tak żeby było dobrze
I nie stanąć ością w poprzek

Każdy chciałby mieć receptę
Jak się nie potykać więcej
Jednak tak się to układa
Że wciąż jesteś na kolanach

  REF: 	Świat się żywi ludzkim bólem
  Wszak cierpienie uszlachetnia
  Przejść przez życie z wielkim trudem
  Potem nagle istnieć przestać

Na billboardach zgubne hasła
Wokół wielkie miasto wzrasta
Przespany rzeczywistością
W głowie Twej demony goszczą.

Los wyciska nowe łzy
Chcę Cię zgnoić, zniszczyć, zbić
Musisz siłę w sobie znaleźć
By wciąż rosnąć a nie maleć

  REF: 	Świat się żywi ludzkim bólem
  Wszak cierpienie uszlachetnia
  Przejść przez życie z wielkim trudem
  Potem nagle istnieć przestać

Powiedz – czy kiedyś myślałeś
Jak pogodzić duszę z ciałem
Musisz siłę w sobie znaleźć
By wciąż rosnąć a nie maleć...

Acedia

tekst: Anna Maria Potok

1. Znów się we mnie wpatrujesz
Na wylot przejrzeć mnie chcesz
Czemu nie akceptujesz 
tego co dobrze wiesz…?

Grzeszę z premedytacją
Grzeszę dla przyjemności
Chlubię się swoją racją
Grzech mam w podświadomości

Jak mam sobie odmówić
Chwili słodkiego szczęścia
Lubię czasem się zgubić
W drodze do niebios wejścia
Więc czemu wciąż powtarzasz
Że zła jest moja droga
Skoro to właśnie grzech
Odróżnia mnie od Boga

Wdech... Wydech... Grzech...

2. Lubię się czasem okłamać
Postąpić trochę nie fair
Kilka zasad móc złamać
Dopisać gdzieś parę zer

Grzeszę całkiem świadomie
Grzeszę dla swej uciechy
Że są złe nikt nie powie 
Wino śpiew i kobiety

Jak mam sobie odmówić...

3. Nie boję się płomieni
Pełną piersią oddycham
Twardo stąpam po ziemi
Krople wody połykam

Grzeszę z zamiłowania
Grzeszę dla swej radości
Nie zmienię swojego zdania
Me życie ma smak wolności!

Jak mam sobie odmówić...

Sumienie

tekst: Anna Maria Potok

1.Idziesz chodnikiem
I z niemym krzykiem
Czujesz, że coś...
Coś się ciągnie za Tobą
Twoje sumienie
Nie jest kamieniem
Pyta Cię wciąż
I powtarza jak wąż:

  Ref.:	Nauczyli Cię przecież, że jak dają to bierz
  Wiec swe życie chwyć w garść
  Biegnij wprost tam gdzie chcesz
  Bo doczekasz się wreszcie
  Swoich marzeń spełnienia
  Nie przestawaj w to wierzyć 
  Wszak ostatnia umiera nadzieja

2.Przysiądź na chwilę
Zostań motylem
Leć prosto w słońce
Z Tobą się złącze
Tylko otwórz oczy
Poczuj przypływ mocy
Nie możesz się bać
Przestań z boku stać

  Ref.:	Nauczyli Cię przecież, że jak dają to bierz
  Wiec swe życie chwyć w garść
  Biegnij wprost tam gdzie chcesz
  Bo doczekasz się wreszcie
  Swoich marzeń spełnienia
  Nie przestawaj w to wierzyć 
  Wszak ostatnia umiera nadzieja
   
3.Nie wiesz co możesz
Nie wiesz czego chcesz
Czujesz „coś nie tak”

Lecz przeraża Cię świat
Bierzesz garść tabletek
Łykasz parę setek
Nazywasz to odwagą
Ale nie4 licz na to!

  Ref.:	Nauczyli Cię przecież, że jak dają to bierz
  Wiec swe życie chwyć w garść
  Biegnij wprost tam gdzie chcesz
  Bo doczekasz się wreszcie
  Swoich marzeń spełnienia
  Nie przestawaj w to wierzyć 
  Wszak ostatnia umiera nadzieja
  
4.Zanim zamkniesz oczy
Na miliony lat...
Przy cmentarnej drodze
Spoczniesz żeby spać
Przeżyj tyle życia 
ile los chciał dać
Lecz nie tak byś płakał
Ale mógł się śmiać...

Buntuj się

tekst: Anna Maria Potok

W zakamarkach głowy
Chowasz chęć niezgody
Gdy w letnią noc jasną
Znów nie możesz zasnąć
Ziarno buntu wzrasta
Walki chęć narasta
Nie możesz patrzeć jak
Ktoś z ziemi nie może wstać

Rano wstań,
Pokaż Twarz
Wstaje dzień...
...
Rano wstań, 
Pokaż Twarz
BUNTUJ SIĘ!


W pięści zaciśniętej
Chowasz się niechętnie
Chociaż nawet dobry Bóg
Czasem nią uderza w stół
Skrzydeł anioła brak
Zero szansy na znak
Dziś opracujesz plan
"Na Lepszy Zmienić Świat" ...

Marzenia

tekst: Tomasz Pluta, Dawid Klita

Marzenia, których nie chciał spełnić los
Jak w oka mgnieniu zgasły
On zabrał wszystko to
Co najpierw chciał mi dać...

Nie umiem znaleĽć pięknych słów,
Którymi mógłbym zmienić świat 
Choć bardzo tego chcę
Nie potrafię sam...

Zatapiam się 
W bezradności ludzkich serc
Gdy słyszę ich płacz
I widzę lęk...

	Podaruj mi swą siłę
	I wraz ze mną biegnij krzycząc
	Że świat jest nasz
	Że dotknąć gwiazd
	Potrafisz jeśli tylko chcesz !

Tak ciężko w życiu znaleĽć jakiś sens
Tak ciężko sobą być bez zmian
Gdy wokół tyle łez
I wszędzie tyle zła...
Choć czasem trzeba iść pod prąd 
I odnieść przy tym wiele ran
Nie wolno poddać się !!
Choć trawił by nas strach...

Zatapiam się 
W bezradności ludzkich serc
Gdy słyszę ich płacz
I widzę lęk...

	Podaruj mi swą siłę
	I wraz ze mną biegnij krzycząc
	Że świat jest nasz
	Że dotknąć gwiazd
	Potrafisz jeśli tylko chcesz!

Sumienie

tekst: Jan Gąszczyk

Zamykasz oczy, myślisz że znikam,
Gdy je otworzysz, ja będę tam.
Chcesz mnie pozbawić wszelkiej nadziei,
Wiedz, że ja nigdy nie poddam się.

Biegnę, biegnę do Ciebie
Biegnę, ja biegnę do Ciebie
Do Ciebie
Do Ciebie

Z każdym swym krokiem, tworzysz opowieść,
Nowelę o tym, jak mylisz się.
Nie chcę już więcej słuchać tych bredni,
Jak bardzo starasz, że zmienisz coś

Biegnę, biegnę do Ciebie
Biegnę, ja biegnę do Ciebie
Do Ciebie
Do Ciebie

Twoje sumienie, przez palce piasek,
Jak on i ono przesypie się.
Zostanie tylko marne wspomnienie,
Tego kim kiedyś tak chciałaś być.

Biegnę, biegnę do Ciebie
Biegnę, ja biegnę do Ciebie
Do Ciebie
Do Ciebie

Wymyślony

tekst: Anna Maria Potok, Jan Gąszczyk

Mówisz o sobie żałosna istota,
Nienawidzisz tego, co we wnętrzu chowasz
Nie widzisz sensu swojego istnienia,
Wiesz, jesteś przegrany od dnia narodzenia.

Widzisz…

Zawsze krok do przodu, zawsze kogoś masz,
Chcesz by Cię pamiętał ten pieprzony świat,
Tworzysz nowe wizje, swoje nowe ja,
Jedna wielka bitwa ciągle w Tobie…

Widzisz, to sen
Słyszysz, słyszysz płacz
Wołasz mnie
Wołam Cię 
Proszę Cię
Każdy, Każdy nowy dzień
O mój boże, mój boże…

Chciałbyś już zapomnieć, chciałbyś schować twarz
Kim teraz jesteś, jak niewiele masz
Nie dał Ci miejsca ten pieprzony świat
Zmień swoją drogę, spróbuj. Obudź się.

Widzisz, to sen
Słyszysz, słyszysz płacz
Wołasz mnie
Wołam Cię 
Proszę Cię
Każdy, Każdy nowy dzień
O mój boże, mój boże…

To sen

Upodlenie

tekst: Jan Gąszczyk

Jesteś niczym ptak
Chwytasz przestrzeń dnia
Krzyczysz: patrzcie się
Nigdy nie spadnę

Sięgasz głową dna
Leżysz, nie chcesz wstać
Wszystko kręci się
Wszystko znika gdzieś

Ref.

Chcesz ukryć się, schować tam, gdzie nikt nie spotka Cię.
Znów wciąga Cię, zabija świt, piętno przeszłych dni.
Wciąż pytasz się, jak to jest, że nikt nie pomógł Ci,
I myślisz że, w chemicznym śnie, życie nie znajdzie Cię.


Walczysz z biegiem dnia
Chciałbyś cofnąć czas
Z bólu zwijasz się
Żałośnie znowu trzęsiesz się

Ref.

Chcesz ukryć się, schować tam, gdzie nikt nie spotka Cię.
Znów wciąga Cię, zabija świt, piętno przeszłych dni.
Wciąż pytasz się, jak to jest, że nikt nie pomógł Ci,
I myślisz że, w chemicznym śnie, życie nie znajdzie Cię.

Upodlenie to
Zapomnienie
Upodlenie…

2102 m p.p.m.

tekst: Jan Gąszczyk

Już wiem,
Tak łatwo jest pomylić się, 
Gdy szukasz siebie tam gdzie nie ma Cię,
Dłonie,
Fałszywy dotyk ich fałszywy jest,
Wykorzystały mnie, zabrały sens
Tonę…

Twój każdy gest,
I każdy ruch,
Chcę widzieć wciąż,
Zapominam już,

Zamknęłaś drzwi, 
Za nimi ty,
Ja wołam,
Nie każdy myśli tak jak ty,

I chroń ten ogień,
Sił ile masz,
Niech płonie,
Niech nie zabraknie dnia.

Jeśli trzymasz tę świecę
I siły jeszcze masz,
Zasłaniaj starannie
Dzisiaj silny jest wiatr

Już wiem,
Tak łatwo jest pomylić się, 
Gdy szukasz siebie tam gdzie nie ma Cię,
Dłonie,
Fałszywy dotyk ich fałszywy jest,
Wykorzystały mnie, ukradły sens
Tonę…

(Po)wieki

tekst: Janek Gąszczyk

Za ścianą powiek ciągle ten sam film
Przewijasz go dławiąc tym co w nim
Za ścianą powiek tam ciągle jedna twarz
Nie wiesz, czy płakać, czy bardziej głośno śmiać

Dziś każda chwila walką jest o pion,
I znów przegrywasz w niej ze sobą
Karmisz się myślą, że następny  dzień
Niesie nadzieje, że może zmienisz się.

Za ścianą powiek przeraźliwy gniew
Nie zamkniesz oczu boisz się   
A w twojej głowie tylko jedna myśl
„Ja nie potrafię dłużej żyć”

Za ścianą powiek po wieki
Za ścianą powiek po wieki
Za ścianą powiek po wieki
Za ścianą powiek

List do wczoraj

tekst: Janek Gąszczyk

A jeśli to, że Ty to tylko puste słowa?
A jeśli to, że ja nie zmienia tutaj nic?
Kiedy zrozumiesz, że to wszystko dla Ciebie?
Tak bardzo brakuje tego mi.
Nie mam nic
Ja nie mam nic

A kiedy zechcesz wszystko od nowa?
Czy nie boisz się, że nie będzie wtedy mnie?
Nie ma mnie
Znikam, znowu ulatniam się
A kiedy wstanie nowy dzień?
Na zawsze
Nigdy więcej.

Jeśli kolejny raz do drzwi zapuka wczoraj,
Jeśli zapyta mnie, czy chciałbym cofnąć czas?
Co ja, no co ja mam powiedzieć?
Oddałbym by wszystko,  proszę, jeszcze raz.

Tyle słów zostawiłem na mej drodze,
Wszystko co miałem, i co chciałem kiedyś mieć
Dla Ciebie, 
Tak bardzo pragnę, a nie mam więcej nic.

A kiedy przyjdzie zmierzch i zgasną wszystkie światła,
Kiedy ucichnie wrzask, jeśli zobaczysz wtedy mnie,
Pamiętaj, ja zawsze będę w Tobie,
Nawet puste słowa czasem mają jakiś sens.

A kiedy przyjdzie nam teraźniejszości stawić czoła,
Znajdę namiastkę Ciebie, czy Ty będziesz szukać mnie?
Nie da się zapomnieć
Twoich oczu, ciągle krzyczą nie.
Błagają mnie.
Mówią znikaj.

Oddałem Ci wszystko, ty zostawiasz mnie,
Zabrałaś mi wszystko, zostawiłaś mnie.

Czarno-białe

tekst: Anna Maria Potok

Jakby wycięty z kartonu
(Jest) ogień w twoim kominku,
A sztuczne kwiaty choć martwe
Więdną po cichu w koszyku.

Twoje sny wciąż czarno-białe
Jak codzienna gazeta, 
A marzenia choć tak małe, 
Są ciągle nie do spełnienia. 

Spraw żeby świat zakręcił się 
Wokół ciebie  choć przez chwilę 
Bo gdyby sprzedawano szczęście 
Nic nie było by bezcenne 

Weź sobie sam od życia to 
Czego nie chciał dać nigdy los 
Każdy z nas swój raj może mieć 
Wystarczy się odważyć chcieć... 

Każdy łyka z cierpką miną 
Swoją smutków kolejkę 
Czasem ktoś ją łzą przepije, 
A czasem znów zaglądnie w butelkę 

Chociaż czasem myślisz, że 
O życiu wszystko wiesz 
Szczęście cię nie znajdzie samo 
Jeśli tego nie chcesz. 

Jpraw żeby świat zakręcił się 
Wokół ciebie choć przez chwilę 
Bo gdyby sprzedawano szczęście 
Nic nie było by bezcenne 

Weź sobie sam od życia to 
Czego nie chciał dać nigdy los 
Każdy z nas swój raj może mieć 
Wystarczy się odważyć chcieć...

Awersja

tekst: Janek Gąszczyk

Szary świat tak beznamiętnie nabiera barw
Udaje że, nie jest tak mdławy jak wydaje się być
Zadymione pomieszczenie, pośrodku Ty, jakby przez mgłę
Szukasz świadectwa, swojego jestestwa.

Szukając siebie, zabijasz cenny czas
Więc uwierz w końcu, że nie masz żadnych szans

W palecie tęczy barw, a może tam zostawiłeś swój świat?
A słońce i deszcz unikają się, niech zniknie źródło łez.

Szukając siebie, zabijasz cenny czas
Więc uwierz w końcu, że nie masz żadnych szans
Czy nie dostrzegasz jak inni gubią się?
Jak ich zabijasz, szukając siebie.

Czy to nie boli, że nie umiesz znaleźć siebie?
Może to znak jest, że już wyjście znaleźć czas?
Kilka sposobów, nikt nie muszi uczyć Ciebie.
Jak z własnym życiem sobie radę można dać.

Szukając siebie, szukając wyjścia
   Kobalt na MySpace     Kobalt na MegaTotal     Kobalt w TerazRock

Valid XHTML 1.0 Strict